Strona Główna www.integrum-home.pl
Forum dla przyjaciół

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: ks. Dariusz MIC
2013-10-14, 6:51 pm
ROZWAŻANIA O MĘCE PAŃSKIEJ W WIELKI PIĄTEK NA EALINGU
Autor Wiadomość
ks. Dariusz MIC 
admin

Wiek: 54
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 903
Skąd: London - Ealing
Wysłany: 2007-05-11, 6:17 pm   ROZWAŻANIA O MĘCE PAŃSKIEJ W WIELKI PIĄTEK NA EALINGU

Rozważanie Męki Pańskiej Wielki Piątek, Parafia w Londynie - Ealingu,
materiał inspirowany tekstem i myślami ks. Mariana Pisarzaka MIC

Dwie Pieśni

Na kartach Pisma Świętego znajdują się dwie pieśni o naszym Zbawicielu, Jezusie Chrystusie. Są to pieśni podziwu i zachwytu oraz bolesnego zdumienia. Pierwszą z nich jest pieśń zachwytu z Psalmu 45-go: Panie, najpiękniejszy jesteś spośród synów ludzkich, wdzięk się rozlał na twoim obliczu. Tak mówi każdy zakochany w Chrystusie, kto jako grzesznik doznał miłości Jego serca. Tak o Jezusie mówiła Jego Matka, Maryja, bo każda rodzicielka kocha swe dziecię, kocha bezwarunkowo. „Najpiękniejszy” jest równoznaczne z przymiotem: „najlepszy”, „jedyny”, „godzien pokochania”.

Drugą jest pieśń bolesnego zdumienia, zapisana przez Izajasza (53, 2-3.5). Jest to pieśń zaskoczenia, które pyta: za co, dlaczego? Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć; ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści. On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Oto mamy inne oblicze Jezusa. W wizji proroka poznajemy posłannictwa Jezusa, jego rzeczywistość.

Przytoczone, dwa różne, opisy tej samej Postaci Jezusa, nawiązują do dwóch bardzo ważnych okresów roku kościelnego. Od końca grudnia i przez styczeń mieliśmy przed oczami małego Jezusa, jakby małego księcia, odbierającego hołd od wszystkich, nawet od wielkich królów i mędrców Wschodu. Teraz, przez cały marzec i początek kwietnia, patrzymy na Męża Boleści, na Jezusa wzgardzonego i odrzuconego, nie uznanego ani za Mesjasza – ze strony Swoich, broniących Majestatu Boga, ani za króla – ze strony Rzymian. Teraz nie szopka, stajenka czy żłóbek betlejemski, lecz krzyż i grób – stają się znakiem przewodnim.

Wszystkie te znaki są znakami miłości Boga do nas. Mówią one o miłosierdziu Bożym. Ukazują oblicze Chrystusa-Zbawiciela. I wzywają nas do wzajemnej miłości wobec Niego, do wyznania z głębi serca: Ty, Panie, jesteś najpiękniejszy z synów ludzkich, godzien przyjaźni i przymierza miłości! Te znaki wracają corocznie, wracają prawie takie same, ponieważ prawda o Jezusie z Nazaretu jest niezmienna. Tylko my się zmieniamy, przybywa nam lat życia, doświadczenia! Corocznie, lecz za każdym razem w innej sytuacji życiowej i egzystencjalnej, możemy oglądać tego samego Jezusa, Jego oblicze, ukazane w przytoczonych pieśniach.

Cztery postacie krzyża

Spójrzmy najpierw na krzyż jako na znak materialny. Aby krzyż był pełnym znakiem musi to być krzyż z figurą, z pasyjką, po prostu: krzyż z Panem Jezusem! Oznacza to, że krzyża jako znaku chrześcijańskiego nie tworzą same dwa kawałki materiału, dwie przecinające się linie, jakby dwie listwy drewniane. Znak materialny krzyża jest nam potrzebny. Służy on wyrażeniu naszej wiary. I w imię tej wiary, krzyż trzeba mieć w zasięgu ręki i wzroku: na sobie, na ścianie mieszkania,
w kieszeni złączony z różańcem, obok drogi wiejskiej, przy skrzyżowaniu ulic miast, na Giewoncie czy jak kotwica – w głębinach Bałtyku.

Krzyż, to gest, czynność, spełniona nie tylko rano i nie tylko w momencie zagrożenia. Gest krzyża trzeba często czynić, tym gestem trzeba się żegnać i naznaczać tak osoby jak i przedmioty. Tym znakiem przedłużamy i odnawiamy pierwszy gest chrzcielny: Janie, Zofio, Mario, Krzysztofie Ja Ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego! Wymowa tego przeżegnania jest prosta: Dziecko drogie, od tej pory należysz do Chrystusa, zaczynasz stawać się chrześcijaninem. Z biegiem lat osobiście powiesz Panu: Jezu, jestem Twój, przyznaje się do Ciebie, Ty jesteś moim Panem! A Twój Kościół – moją wspólnotą, rodziną dzieci Bożych!

Krzyżem nazywamy też wydarzenie męki i śmierci Jezusa. Chodzi o historyczną Mękę Pańską nazywaną Pasją. Została ona opisana w Ewangelii przez naocznych świadków. Czyta się ją uroczyście dwa razy w roku: w Niedzielę Palmową i w Wielki Piątek. Ale nie wystarczy wysłuchać opisu wydarzeń, fakt po fakcie. Mękę Pana naszego Jezusa Chrystusa trzeba często rozważać w sercu. Można to uczynić obchodząc stacje Drogi Krzyżowej jako namiastki „miejsc świętych” w Jerozolimie. Można rozważać i medytować sceny Męki Pańskiej śpiewając nabożeństwo Gorzkich Żalów. Pomocą mogą być misteria Męki Pańskiej, przedstawiane w sanktuariach może być film „Pasja”, będący ekranizację Męki Pańskiej.

Na koniec pomyślmy o krzyżu jako doświadczeniu, jako elemencie losu człowieczego: W Krzyżu cierpienie, w Krzyżu zbawienie, w Krzyżu miłości nauka! Tak rozumiany krzyż trzeba przyjąć i przeżyć. Jeśli będziemy go unikać, od niego uciekać, to będzie tym boleśniejszy! Różne cierpienia, próby i doświadczenia, momenty oczyszczenia i ofiary, chwile wyrastania z egoizmu, pychy i szukania siebie, stają się naszym udziałem niezależnie od Wielkiego Postu i jemu właściwych postanowień czy wyrzeczeń. Ważne jest abyśmy poprzez dobrowolne umartwienia wielkopostne uczyli się wchodzić w trwałą postawę umierania samemu sobie oraz naśladowania Jezusa w codzienności.

Gorzkie Żale i „Pasja”

Krzyż mówi nam z jednej strony o naszym grzechu a z drugiej strony o miłości Chrystusa do nas. Uznanie swego grzechu: „Ojcze, zgrzeszyłem”, wyciągnięcie własnej ręki do Jezusa z prośbą o przebaczenie, uznanie Jezusa za Mesjasza, Zbawiciela i Pana, to stanowi problem i sprawia nam wielką trudność! Subiektywnie jesteśmy naprawdę pyszni i ślepi, po prostu, nie dostrzegamy Miłości Ukrzyżowanej! Dlatego są nam potrzebne mocne środki wyrażenia tej prawdy... o nas i o Chrystusie. Potrzebne są mocne, wstrząsające, środki wyrazu. Takie, które nie tylko mówią i wołają, lecz wprost krzyczą. Im bardziej jesteśmy „skamieniali”, zamknięci i znieczuleni, tym mocniej muszą one przemawiać. To spostrzeżenie na temat psychologii nawrócenia miejmy na uwadze, kiedy oceniamy język kazań ewangelizacyjnych, język nabożeństwa Gorzkich Żalów, język objawień mistycznych, na przykład: św. Jana od Krzyża, karmelity z XVI w., Marii z Agredy z XVII w., w Hiszpanii, Katarzyny Emmerich z pocz. XIX w., we Francji, czy św. Faustyny z XX w., w Polsce. W tym kontekście chciejmy zrozumieć sens ostrych środków wyrazu zastosowanych w filmie „Pasja”.

Jakim językiem przemawiają do nas Gorzkie Żale, ułożone na ziemi polskiej w epoce baroku? „Na ból męki Chrystusowej – śpiewamy w części pierwszej – żal przejmuje bez wymowy. Uderz, Jezu, bez odwłoki w twarde serc naszych opoki - jakby w twarde serc skorupy! Autor stosuje mocne wyrazy i przywołuje przykre sceny, jak targanie za włosy, krępowanie ciała powrozami, plucie na twarz, znieważanie ironią, bicie po grzbiecie. Te literackie i obrazowe środki wyrazu mają na celu doprowadzenie do wniosku: Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje, jako dla ciebie – sobie nie folguje. Przypatrz się, duszo, zauważ Miłość Ukrzyżowaną! Zdajemy sobie sprawę, że język literacki opowieści, pieśni i modlitw mistycznych o tematyce pasyjnej jest niedoskonały; nie wyraża do końca istoty, sensu i celu Męki Pańskiej Jezusa. Od średniowiecza uzupełniano go, praktykując przedstawienia czyli misteria Męki Pańskiej. Nasze czasy posługują się także filmem, obrazem, wizją. W ten nurt mocnej ekspresji wpisuje się dziś „Pasja”. Jak pieśń Gorzkich Żalów, tak i ten film niesie wezwanie: Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje! Zobacz Męża Boleści, zobacz Miłość Ukrzyżowaną!

„Pasja”, to jakby filmowe Gorzkie Żale. To film o męczeństwie Jezusa. Cechuje go dosadny realizm scen i specyficzny dialog w językach oryginalnych. „Pasja” to przemoc, rzeka krwi, rozdrapany ból – z jednej strony, i zarazem wyrazisty obraz ofiary, miłości i przebaczenia. Najkrócej mówiąc, jest to medytacja największego dramatu w dziejach ludzkości, a nawet największej tragedii. Film ten obrazuje odrzucenie Mesjasza, który miał najpiękniejsze oblicze spośród synów ludzkich i najlepsze serce spośród synów Narodu Wybranego. Podobnie jak nabożeństwo Gorzkich Żalów, to bardzo osobiste zaproszenie Miłości Ukrzyżowanej: Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje, jako dla ciebie sobie nie folguje. Tym, który każdego z nas miłuje jest Jezus zdruzgotany za nasze winy, ale przez tę ofiarę objawiający się jeszcze wyraźniej jako najszlachetniejszy i najpiękniejszy spośród synów ludzkich, z otwartym, miłosiernym sercem dla każdego!

Ks. Dariusz Kwiatkowski MIC
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12